|
Kategoria:

 1 lipca wróciły „stare” limity kosztów pozaodsetkowych. Tymczasowa obniżka (trwająca rok) była spowodowana pandemią koronawirusa i działaniami jakie podjął wówczas rząd w ramach tzw. tarcz antykryzysowych. Jak wygląda obecnie sytuacja na rynku chwilówek?

Pożyczki są już droższe – koniec "pandemicznych" limitów

Chociaż w dobie 5-procentowej inflacji wydawać by się mogło że pożyczki mogły zwyczajnie zdrożeć tak jak wszystko wokół, nagły i skokowy wzrost kosztów dla klientów nie był tym spowodowany. Wygasły natomiast przepisy obniżające koszty pożyczek, które miały chronić konsumentów przed nadmiernym zadłużeniem w trudnych czasach gospodarczego kryzysu.

Z dniem 1 lipca 2021 roku w wielu firmach koszty oferowanych chwilówek wzrosły niemal do samej górnej granicy dopuszczalnej przez prawo. Nie jest to zaskakujące, jednak obecnie sytuacja dla klientów szukających pozabankowego finansowania jest trochę gorsza niż przed pandemią – i to nie ze względu na koszty. Przykładowa chwilówka w kwocie 1000 zł na 30 dni może kosztowac obecnie maksymalnie 280,59 zł – większość ofert z rankingu na stronie głównej ma ofertę zbliżoną do tej kwoty.

Jak wygląda oferta dla pożyczkobiorców i sytuacja firm?

W ostatnim roku spadła przyznawalność pożyczek (ze względu na mniejsze ryzyko jakie podejmują pożyczkodawcy), dodatkowo zmniejszyła się też liczba podmiotów oferujących finansowanie co zmniejsza konkurencyjnośc na rynku. Jak podała prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego, w 2020 roku nastąpił spadek zarówno wartości udzielonego finansowania (34% mniej), jak i udział pozytywnych decyzji kredytowych (o 21%).

Dodatkowo w przypadku chwilówek klienci nie mogą już w części firm korzystać z pierwszej darmowej pożyczki (przed pandemią taka promocja z RRSO=0% była niemal standardem) – obecnie część pożyczkodawców wróciła do takiej akcji promocyjnej, część jednak zaprzestała jej prowadzenia.

Perpektywa dla firm również nie jest zbyt optymistyczna – wciąż jest niepewność jeśli chodzi o nowelizację ustawy o kredycie konsumenckim i kwestię limitów; ciężko oczekiwać także wchodzenia dużej liczby nowych podmiotów na rynek. Oczywiście pożyczkodawcy mogą zacząć "odrabiać" 2020 rok i z tego powodu są na pewno umiarkowanie zadowoleni.

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies, więcej informacji na ten temat znajdziesz w polityce prywatności.