|
Kategoria:

8 grudnia 2016 roku na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt zmian przepisów prawa karnego, bankowego, ustawy o kredycie konsumenckim i kodeksu cywilnego. Ta inicjatywa odbiła się szerokim echem i była szeroko komentowana, jednak od kilku dobrych miesięcy brak jest postępów – to skłania do pytania czy rząd po cichu chce wycofać się z planowanych zmian, czy tez może to cisza przed burzą?

O co chodzi w tym projekcie?

Ujmując rzecz najkrócej jak to możliwe, mają się zmienić przepisy dotyczące kar za lichwę (oczywiście na bardziej surowe) oraz maksymalne koszty pożyczek (a dokładnie rzecz ujmując pozaodsetkowe limity kosztów). Największe kontrowersje wzbudza ten drugi aspekt, gdyż większość kosztów chwilówek stanowi właśnie ten rodzaj kosztów. W dużej większości chwilówek, jedyny koszt to prowizja, która zalicza się do tej kategorii.

Proponowane limity mają zostać obniżone z obecnie obowiązujących (od marca 2016)  25% kwoty kredytu + 30% kwoty rocznie na 10% + 10%. Pierwsza myśl to taka iż po zmianach chwilówki wreszcie będzie można określić jako dość tanie, jednak druga strona medalu jest taka iż przy wejściu w życie takich regulacji pożyczek pozabankowych nie będzie w ogóle, gdyż zwyczajnie przestanie się opłacać je udzielać. Niektórzy mogą przyklasnąć takiej propozycji, gdyż uważają za sektor pozabankowy za nieuczciwy i lichwiarski. Jednak jest to spojrzenie dość krótkowzroczne, bowiem popyt nie zniknie – a banki z pewnością go nie zaspokoją. Pojawiłoby się w tym momencie olbrzymi pole dla podmiotów działających w szarej strefie, których działalność nie jest regulowana w żaden sposób.

Opinie o nowelizacji "ustawy antylichwiarskiej"

Nie jest żadnym zaskoczeniem, iż pomysł został mocno skrytykowany przez firmy pożyczkowe, które uznają go za zagrożenie dla swojego istnienia. Krytyczne uwagi pojawiły się jednak również w opiniach NBP, KNF czy Sądu Najwyższego. Oprócz błędów merytorycznych które są czymś zrozumiałym w toku prowadzenia prac nad nowelizacją ustaw, uwagę zwracano na brak analiz efektów wprowadzenia przepisów w życie. Mogłyby one skutkować wykluczeniem z finansowania osób, których zdolność kredowa dla banków jest zbyt niska, oraz zakończyć działalność firm pożyczkowych.

Cisza

Od 22 lutego bieżącego roku, czyli od daty opublikowania w stanowiskach opinii Konfederacji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, projekt nie doczekał się aktualizacji – czyli odniesienia się wnioskodawcy do uwag. Od tego momentu minęło już ponad pół roku – można dywagować nad powodami takiego stanu rzeczy, jednak obserwując inne działania rządu można przypuszczać że opublikowane stanowiska co najmniej wyhamowały pracę nad projektem. Odpowiedzi na ten temat nie udało się również uzyskać od opiekuna projektu na stronie RCL.

Możliwych scenariuszy jest kilka, jednak przypuszczalnie tylko jeden byłby korzystny dla wszystkich zainteresowanych:

  1. Powolne wycofanie się z projektu i porzucenie tematu. Z takiego rozwiązania naturalnie ucieszyliby się pożyczkodawcy, którzy mogliby w spokoju dalej rozwijać działalność.
  2. Przeforsowanie zmian w obecnym kształcie. Zmieniłoby to diametralnie sytuację pożyczkodawców i pożyczkobiorców. Jednak prawdopodobnie na takim scenariuszu straciłyby obie grupy z powodów opisanych powyżej.
  3. Głęboka analiza opinii i rynku; przeprowadzenie zmian w nowym kształcie po konsultacjach. Wiele stron wskazywało na to, iż w projekcie są także obiektywnie dobre zmiany, których rynek potrzebuje – szkoda aby część przepisów zaprzepaściła wszystkie przedstawione propozycje.

Czy scenariusz 3 jest możliwy? Zapewne tak, jednak ciężko oszacować prawdopodobieństwo jego realizacji – na razie pozostaje dalsze obserwowanie zmian na https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12292908.

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies, więcej informacji na ten temat znajdziesz w polityce prywatności.
Więcej informacji